Parafia pw. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach

  1. 250 rocznica kanonizacji św. Jana Kantego. Z tej okazji został poświęcony piękny obraz świętego Jana z Kęt, umieszczony w prezbiterium naszej świątyni. Obraz namalował pan Krzysztof Sułek, wykonawca polichromii naszego kościoła, a poświęcenia dokonał nasz rodak ks. dr Robert Niedziela, fundator obrazu. Została też poświęcona marmurowa tablica upamiętniająca 250-tą rocznicę kanonizacji i przypominająca, że św. Jan Kanty jest patronem Kęt. Główne uroczystości związane z 250 rocznicą kanonizacji obchodzone będą w dniach od 15 do 22 października i będą połączone z dopustem ku czci naszego świętego Rodaka.

Kazanie ks. Roberta Niedzieli

1. "Ziemio Kęty!

(Słowa krakowian z okazji kanonizacji św. Jana Kantego do kęczan)

Aż w niebo ciebie wznosi chwała

Mistrza naszego, żeś Mu Ojczyzną się stała.

Niegdyś Twe imię w kącie i zaledwie znane

Będzie w Kantym aż w kąty świata ogłaszane.

Pomnażasz radość naszą zakochana w Janie,

Który Ojcem jest naszym, niech i Twym się stanie".

2. Umiłowani w Panu Bracia i Siostry! Dokładnie dzisiaj 16 lipca 2017 roku przeżywamy Jubileusz 25 - lecia kanonizacji naszego świętego Rodaka wielkiego Polaka św. Jana Kantego! Kanonizacja Jana z Kęt odbyła się w Rzymie. Miastu i światu ogłosił go świętym papież Klemens XIII w 1767 roku. W bulli kanonizacyjnej Ojciec św. w serdecznych słowach zwrócił się do Polaków - pisał: "Mamy czego gratulować Narodowi Polskiemu, który nad inne kochający się w pobożności, nie może nie odczuwać radości nadzwyczajnej, iż w tak oczywistym religii niebezpieczeństwie nowa przybyła mu obrona". Kanonizacja odbyła się niemal w przededniu katastrofy dziejowej Polski, która zagrożona była rozbiorową grabieżą ze strony sąsiadów. Dlatego - papież kontynuując - polecił całemu światu modlić się za naszą Ojczyznę, pisał: "Ty, któryś prośbą o pomoc nie wzgardził, ochraniaj ojczyste państwo - Polacy i obcy Ciebie błagają".

3. Mówi się, że Kraków jest małym Rzymem, ale śmiało można też powiedzieć, że Kęty są małym Krakowem. Bo to właśnie po tej kęckiej ziemi, po tych ulicach i placach - podobnie jak w Rzymie czy Krakowie - chodzili święci. Po tej kęckiej ziemi chodziła świątobliwa Ludwika, Matka Maria Łempicka, bł. Celina Borzęcka, św. Józef Bilczewski, św. Jan Paweł II oraz nasz wielki Rodak św. Jan Kanty. To właśnie oni nadali temu bogatemu w historię miastu niepowtarzalny charakter, to oni swoją obecnością i swoim duchem ukształtowali duchowo nasze miasto. Nie boimy się powiedzieć - szczęśliwe miasto, które za patrona ma św. Jana Kantego. Chcemy powiedzieć - szczęśliwi mieszkańcy miasta Kęty, które od wieków jest ubogacane obecnością i modlitwą sióstr Klarysek, Sióstr Zmartwychwstanek, Ojców Franciszkanów, a którego centrum stanowi kościół parafialny z kościołem św. Jana Kantego. Kościół parafialny, który dzięki inicjatywie i staraniom księdza proboszcza oraz ofiarności tutejszych parafian ponownie nabrał blasku i piękna. I dzisiaj - jako kapłan wywodzący się z tej wspólnoty parafialnej - pragnę księdzu proboszczowi podziękować za te inicjatywę i starania, podziękować pragnę i tym, którzy swoją ofiarnością przyczynili się do tego dzieła, bo nas już nie będzie, ale ta świątynia będzie świadczyć o nas, o pięknej historii naszej parafii i miasta Kęty. Blasku ponownie nabiera i wiem, że jeszcze będzie nabierać kościół św. Jana Kantego, zbudowany w miejscu narodzin Jana Kantego.

4. "W 1390 roku - czytamy w kronikach - gdy narodził się tutaj przyszły święty, Kęty miały już za sobą ponad stuletnią historię. Były jednak małym miastem z około 50 drewnianymi domami i 300 mieszkańcami. Z obu stron otaczały je wody Soły płynącej dwoma korytami. Zabudowane były rejony pod Kęckimi Górami i okolice Wielkiego Stawu Kobiernickiego. Istniał kościół i parafia, a przy niej szkoła. Funkcjonowała komora celna, handlowano solą i pobierano myto za przeprawy przez rzekę. W najmłodszych latach życia Jana leżące na szlakach handlowych miasto przeżywało kolejną rozbudowę, bo w 1391 książę oświęcimski Jan III nadał Kętom prawa magdeburskie. Wytyczono wtedy nowy rynek i sieć otaczających go ulic. Kształtowała się nowa administracja, rozwijało się rzemiosło, a miasto miało już wtedy swój herb różniący się od obecnego tylko kolorystyką".

5. W 1973 roku - w 500 - setną rocznicę śmierci św. Jana Kantego - w Kętach, tutaj, w tym miejscu, Kardynał Karol Wojtyła, przyszły papież, mówił tak: "Człowieka takiego formatu duchowego mogła ukształtować jedynie rodzina mocno zaangażowana w życie Kościoła. Przed pięciuset laty rodzina, rodzice Jana, zakorzenieni w Kościele, w tej parafii, dając początek życiu swojego dziecka, wychowując to dziecko w duchu wiary i moralności czerpanych z Ewangelii, ukształtowali człowieka, który przez rodzinę wpisał się w Kościół, a przez Kościół wpisał się w dzieje narodu, w dzieje rodziny ludzkiej, w dzieje zbawiania człowieka: wpisał się wielkimi zgłoskami".

6. Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia - jakby kontynuując ową myśl - w 1967 roku, kiedy Kościół przeżywał dwusetną rocznicę kanonizacji mówił o św. Janie Kantym w następujących słowach: "Patrzmy, jak wielcy ludzie nie umierają, jak przyświecają wiekom. Im postać jest bardziej autentyczna, pełna, wszechstronna i harmonijna w swej osobowości, im bardziej rozwija swoje właściwości osobowe umysłu, woli i serca, a zwłaszcza tęsknoty ku pełnej Bożej prawdzie - tym jest trwalsza i nie pójdzie nigdy w zapomnienie. I dzisiaj potrzeba nam takich wzorów. Potrzeba na wzorów żywej wiary, aby obronić się przed niegodnym osobowości ludzkiej ateizmem, aby uratować się przed laicyzacją. O ten autentyzm życiowy walczył Jan z Kęt".

7. I współcześnie potrzeba nam takich świętych świadków Ewangelii. Potrzeba świętych, którzy odpowiedzą na wyzwania epoki, w której żyjemy. Potrzeba... Bo stara chrześcijańska Europa jest naznaczona piętnem ateizmu, czyli brakiem wiary w Boga i Bogu. Podstawowy kryzys naszych czasów i kryzys dzisiejszych chrześcijan to kryzys wiary. Wierzymy w Boga czy nie? Czy płonie nasza miłość do Jezusa czy nie? Jeżeli tak to dlaczego postępuje zeświecczenie Europy. Dlaczego ludzie uważają, że Boga nie potrzebują? Po atakach terrorystycznych we Francji, w październiku 2015 r., w jednej z gazet pojawiła się prośba, by nie modlić się za Paryż, ponieważ "my nie potrzebujemy już więcej religii! Nasza wiara to muzyka! Pocałunki! Życie! Szampan i radość! Odmowa widzenia czegokolwiek poza horyzontem doczesnego życia - to wisi dzisiaj w powietrzu". Bóg nigdy nie był bardziej odrzucony przez zachodni umysł niż dzisiaj. Współcześnie jedną z głównych cech kultury jest bałwochwalstwo postępu i konsumpcji. "Jesteśmy gorsi niż poganie" - jeden z amerykańskich kardynałów. "Prawdziwi poganie czcili naturę i bogów. Dziś czcimy samych siebie i nasze narzędzia". Dzisiaj promuje się świat ludzi bez ojczyzny, bez religii, dla których nie ma znaczenia kraj pochodzenia, język ojczysty, kultura narodowa. Liczą się pieniądze, interesy i międzynarodowy kapitał. Jednocześnie rośnie zagrożenie wojną o wymiarze światowym. Wybuchają wciąż nowe konflikty zbrojne, rośnie zagrożenie terroryzmem oraz postępuje islamizacja Europy. Uchwala się prawa sprzeczne z naturą człowieka, z prawem naturalnym, z rozumem, z Dekalogiem. Systemowo zaprogramowana jest walka z rodziną, Kościołem, Chrześcijaństwem, a z naszych telewizorów godzinami wylewa się demoralizujący kich w duchu ideologii gender - wystarczy włączyć tvn lub polsat.

8. Potrzeba więc świadków na miarę św. Jana Kantego. Od czasu do czasu słyszymy, że wiara jest sprawą prywatną. Nic bardziej błędnego. A udowadnia nam to w sposób bezdyskusyjny nasz święty patron Jan Kanty. To właśnie z jego wiary wypływało miłosierdzie. To właśnie z jego wiary wypływała troska o studentów. To właśnie z jego wiary wypływała troska o chorych, a dzięki temu świat stawał się bardziej ludzki. Moralność chrześcijańska rodzi bowiem cywilizację życia i miłości. Dlatego - mamy nie tyle prawo, co obowiązek, opowiadać o Chrystusie w telewizji, uczyć o nim w szkole, iść w procesji ulicami miasta, powiesić krzyż w biurze, nazwać uczelnię im. św. Jana Pawła II czy ulicę im. św. Jana Kantego. Bo chrześcijaństwo rodzi bardziej ludzki świat.

9. Miała 26 lat, wyjechała jako wolontariuszka do Boliwii. 24 stycznia - tego roku - została tam zamordowana. Żyła pięknie, bo żyła dla innych. Kiedy jako stewardessa wypełniała ankietę dla linii lotniczych Wizz-Air tak napisała o swoich planach: "na najbliższy rok duszpasterstwo lotnicze, uporządkowanie, nauczyć się hiszpańskiego; na następne pięć lat: rodzina, praca dająca satysfakcję, być bardziej dla innych; plan długoterminowy: świętość – jako cel ostateczny!". Młoda, inteligentna, wykształcona kobieta dla świeckiej instytucji pisze w ankiecie o świętości. Nie wstydzi się przyznać do wiary chrześcijańskiej. Święci są wśród nas. A ty? Nie wstydzisz się, nie lękasz się, masz odwagę, żeby bronić świętej wiary katolickiej oraz chrześcijańskiej moralności i obyczajów. My Polacy - jako Naród - wydaje się, że jesteśmy zakompleksieni, często wstydzimy się tego, że jesteśmy katolikami i polakami. Ale popatrz na naszą bogatą, ale jednocześnie pełną tragizmu historię narodową, ubogaconą wielkimi postaciami, jak św. Jan Paweł II, popatrz na historię naszego miasta, ubogaconą osobą św. Jana Kantego i bądź dumny, choć poprawność polityczna nakazuje co innego, że jesteś katolikiem, że jesteś chrześcijaninem, że jesteś Polakiem. Św. Janie Kanty, który formalnym aktem papieskim zostałeś 30 sierpnia 2010 zatwierdzony Patronem miasta Kęty - czuwaj nad nami, nad naszym miastem, nad naszą Ojczyzną. Święty Janie Kanty Mistrzu Krakowskiej Akademii i Rodaku Miasta Kęty - Módl się za nami. Amen.

Poświęcenie obrazu św. Jana Kantego i tablicy na cześć patrona Kęt

  • 16 lipca 2017, Robert Karp

„Taki dzień zdarza się raz na 250 lat. To jest ćwierćwiecze tysiąclecia” – powiedział proboszcz parafii św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach, ks. Franciszek Knapik, witając zebranych na uroczystościach jubileuszowych 250-lecia kanonizacji św. Jana Kantego, które odbyły się 16 lipca w kęckim kościele parafialnym. Podkreślając rangę wydarzenia z roku 1767 , które zapisało się złotymi literami w historii Polski, historii Kościoła, historii Krakowa, podkreślił, że było to najważniejsze wydarzenie w dziejach Kęt. „Ono pozwoliło Kętom zaistnieć nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie”– dodał, wspominając dzień kanonizacji św. Jana Kantego, który 7 lat temu został oficjalnym patronem swego rodzinnego miasta.

Podczas niedzielnej Mszy św. dziękczynnej uroczyście poświęcono, znajdujący się od kilku dni w prezbiterium świątyni, obraz św. Jana Kantego, podarowany przez pochodzącego z Kęt ks. dr. Roberta Niedzielę, obecnie wikariusza w parafii w Ujsołach. Poświęcona została również tablica upamiętniająca patrona miasta Kęty, ufundowana przez samorząd gminy, jako dar mieszkańców w roku jubileuszu kanonizacji świętego rodaka.

Obrzędu poświęcenia dokonał fundator obrazu, ks. Robert Niedziela, który przewodniczył liturgii i wygłosił kazanie.

W homilii kapłan przypomniał dzień kanonizacji św. Jana z Kęt – 16 lipca 1767 r. Przytoczył też słowa Ojca Świętego papieża Klemensa XIII, jakimi zwrócił się on do Polaków 250 lat temu: „Mamy czego gratulować narodowi polskiemu, który nad inne kochający się w pobożności nie może nie odczuwać radości nadzwyczajnej, iż w tak oczywistym religii niebezpieczeństwie nowa przybyła mu obrona”. Duchowny podkreślił, że kanonizacja św. Jana Kantego odbyła się niemal w przededniu dziejowej katastrofy Polski. Dlatego Ojciec Święty w modlitwach kapłańskich polecił całemu światu modlić się za ojczyznę: „Ty, któryś prośbą o pomoc nie wzgardził, ochraniaj ojczyste państwo – Polacy i obcy ciebie błagają”.

„Mówi się, że Kraków jest małym Rzymem, ale też śmiało można powiedzieć, że Kęty są małym Krakowem. Bo to właśnie po tych ulicach i placach, podobnie jak w Rzymie czy Krakowie, chodzili święci” – zwrócił uwagę kaznodzieja, wymieniając Matkę Marię Łempicką, bł. Celinę Borzęcką, św. Józefa Bilczewskiego, kard. Karola Wojtyłę oraz wielkiego kęczanina – św. Jana Kantego, jako tych, którzy na stałe wpisali się historię miasta, nadając mu niepowtarzalny charakter i kształtując je duchowo.

Po Mszy św. wierni udali się w procesji do kaplicy św. Jana Kantego, gdzie odmówiono modlitwę do świętego patrona. Można było też uczcić relikwie Świętego.

Proboszcz zaprosił do udziału w uroczystościach odpustowych ku czci św. Jana Kantego, które odbędą się: 15 października – z udziałem bpa Tadeusza Rakoczego oraz 22 października, kiedy to gościem będzie ks. Jan Dyduch – były rektor Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie.

Podarowany parafii św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach obraz przedstawia św. Jana z Kęt, odzianego w profesorską togę. Namalowany został przez Krzysztofa Sułka – wykonawcy polichromii kościoła św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.

Tablica natomiast, wykonana jest z jasnego marmuru, a pod medalionem w formie odlewu głowy świętego wyryty został napis:

ŚW. JAN KANTY (1390 – 1473) URODZONY W KĘTACH./UCZONY, KAPŁAN, PROFESOR SZTUK WYZWOLONYCH I TEOLOGII. /PATRON POLSKI, KRAKOWA, KĘT, DIECEZJI BIELSKO-ŻYWIECKIEJ, UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO, ŚRODOWISK NAUKOWYCH I MŁODZIEŻY AKADEMICKIEJ./ W 250. ROCZNICĘ KANONIZACJI/ MIESZKAŃCY KĘT/16 VII 2017.

Zgodnie z inicjatywą Towarzystwa Miłośników Kęt i Rady Miasta Kęty tablica umieszczona zostanie na zewnętrznej ścianie Ratusza, od strony ulicy noszącej imię patrona miasta w październiku, po zakończeniu remontu elewacji. Do tego czasu przechowywana będzie w kościele św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.

31 sierpnia 2010 r. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, mocą władzy udzielonej jej przez papieża Benedykta XVI, przychyliła się do prośby ojców miasta, duszpasterzy oraz ówczesnego ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej bpa Tadeusza Rakoczego i zatwierdziła św. Jana z Kęt, prezbitera, jako patrona u Boga miasta Kęty, łącznie ze wszystkimi prawami i liturgicznymi przywilejami.

Uroczystości związane z objęciem patronatu odbyły się 31 października 2010 r. w kościele św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Rakoczy.

Jan Kanty urodził się w Kętach w 1390 roku. W roku 1418 ukończył studia na Akademii Krakowskiej na Wydziale Filozoficznym otrzymując stopień magistra sztuk, następnie przyjął święcenia kapłańskie. Od 1421 prowadził przez osiem lat szkołę klasztorną u zakonników, bożogrobców w Miechowie. W 1429 rozpoczął prowadzenie wykładów na Akademii Krakowskiej, pełniąc również funkcję dziekana wydziału. Równocześnie studiował tam teologię uzyskując w 1443 r. tytuł magistra. W tym czasie został kanonikiem i kustoszem w Olkuszu. Kilkakrotnie pielgrzymował do Rzymu. Zmarł w opinii świętości w 1473 roku, w wigilię Bożego Narodzenia. Pochowano go w podziemiach kościoła św. Anny w Krakowie, gdzie do dzisiaj znajdują się jego relikwie. Został beatyfikowany 27 września 1680 r. przez bł. Innocentego XI, a 16 lipca 1767 r. na mocy bulli Ecclesiam Suam został ogłoszony świętym. Kanonizacji dokonał Klemens XIII.

We wschodniej części placu przy kościele św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach, od ponad trzystu lat stoi budowla przypominająca o najsłynniejszym z kęczan – św. Janie z Kęt. Jest to XVIII-wieczna, barokowa świątynia, wybudowana w roku 1715, w miejscu stojącej tam w latach 1644–1648 niewielkiej kaplicy, ufundowanej przez księcia Sykstusa Lubomirskiego. Kaplica ta sąsiadowała z placem, na którym stał dom rodzinny św. Jana z Kęt.

Ze względu na rozszerzający się kult Jana Kantego i związany z nim wzmożony ruch pielgrzymkowy do miejsca jego urodzenia, w roku 1715 na miejscu niewielkiej kaplicy wybudowano kościół. Jego fundatorami byli ks. Marcin Ośliński – dziekan kolegiaty św. Anny w Krakowie oraz ks. Jan Chryzostom Pyzowic – kanonik krakowski i prebendarz kaplicy św. Jana Kantego. W roku 1781 kościół został konsekrowany przez biskupa krakowskiego, Krzysztofa Szembeka.

Jest to jednonawowa świątynia, zbudowana na planie prostokąta z kwadratowym prezbiterium. Do trójprzęsłowej nawy prowadzi prostokątna kruchta, mieszcząca wejście na chór. Nawę od prezbiterium oddziela półokrągła tęcza, podkreślona zdwojonymi pilastrami. Ponad nawą rozpościera się kolebka z lunetami, prezbiterium przykrywa sklepienie kopulaste. W nim znajduje się polichromia przedstawiająca Trójcę Świętą.

Jednokondygnacyjny ołtarz główny pochodzi z 1722 r. W polu środkowym znajduje się obraz przedstawiający św. Jana z Kęt. Po bokach stoją posągi Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. Ponad bramkami prowadzącymi za ołtarz umieszczono figury św. Augustyna i św. Ambrożego. Zwieńczenie części środkowej stanowi Baranek Apokaliptyczny w glorii promienistej. Poniżej widnieje herb Akademii Krakowskiej, a na przerwanym przyczółku po bokach – adorujące klęczące anioły. Ołtarz nawiązuje do wyposażenia kolegiaty św. Anny w Krakowie, gdzie znajduje się grób św. Jana.

Dopełnieniem wyposażenia świątyni są dwa jednopolowe ołtarze boczne z obrazami z 1838 r., przedstawiającymi Matkę Boską Anielską i św. Józefa z Dzieciątkiem oraz ambona zdobiona płaskorzeźbionymi postaciami św. Jana Ewangelisty, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Kantego. Na ołtarzu św. Józefa, w przeszklonej gablocie, znajduje się woskowa figura św. Jana Kantego, w stroju profesora Akademii Krakowskiej z czasów kanonizacji, którą w roku 1767 ofiarowali Kętom profesorowie uczelni.

Tekst i foto: Kamilla Frysztacka